No i wreszcie kończymy Tsurune. Bajka miała swoje wzloty i upadki i mimo nieco nachalnej momentami teen dramy, będę ją ciepło wspominać, głównie ze względu na przesympatyczną gromadkę bohaterów. Poza tym trzeba oddać studiu, że od strony graficznej wykonali kawał dobrej roboty i prezentowało się to przepięknie. 14 odcinek specjalny postaram się zrobić jakoś w miarę niedługo.
Jak zwykle dzięki dla ekipy – korektorki Miki i Deva, na którego zawsze można liczyć, i który ogromnie wspomógł mnie od strony typesettingu.